Olsztyńskie kino przy Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych powstało ponad 58 lat temu jako kino „Związkowiec”. Po latach, w 1975 roku ograniczyło swą działalność do Dyskusyjnego Klubu Filmowego „ZA”. Aż trudno w to uwierzyć, ale to tyle lat w służbie sztuce…
Z perspektywy czasu można zauważyć, że jeszcze 35 lat temu w Olsztynie było co najmniej kilka kin. Dziś, poza DKF w CEiIK-u, pozostał jedynie multiplex w Alfie preferujący raczej kino popularne. Zaletą kin studyjnych jest to, że oferują bardziej ambitny, nieco trudniejszy repertuar o większej wartości artystycznej.
– Co prawda warunki w naszym kinie są robocze i bardzo spartańskie, ale to, co pokazujemy przyciąga ludzi spragnionych czegoś więcej – mówi Jadwiga Bolińska, koordynują działalność DKF w CEiIK, jedynym należącym do sieci DKF-ów w Polsce. – Początkowo kino miało niewielką salkę z 60 miejscami, dwa projektory. Wyświetlane były głownie poranki dla dzieci. Kino dla dorosłych działało w czwartki, soboty i niedziele.
Po latach dawny Wojewódzki Dom Kultury, czyli obecny CEiIK dorobił się dużej sali kinowo-koncertowej. Jednak na razie jest ona dla DKF-u niedostępna z uwagi na to, że wypożyczona teatrowi, który przechodzi największy w swej historii remont połączony z modernizacją prawie 100-letniego obiektu. Olsztyński DKF „ZA” organizował przeglądy tematyczne oraz spotkania z twórcami i aktorami. Były także przeglądy filmów amatorskich. Obecnie DKF dysponuje nowoczesnym sprzętem. Studyjne kino ma około 200 miejsc. Jednak na razie jest dużo mniej. Siedzenia nie tak wygodne, ale atmosfera wspaniała jak zwykle.
Wraz z rozpoczęciem sezonu kulturalnego co tydzień prezentowane są filmy dla amatorów ambitnego filmu. Ten sezon rozpoczęła piękna „Baśń o ludziach stąd” zrealizowana przez twórców kabaretów, piękna i nostalgiczna. Następną projekcją był film francusko-marokański „Wewnętrzny wróg” o wojnie algierskiej. Przypominający nieco obecne wydarzenia na afrykańskim kontynencie. W najbliższych dniach czeka nas „Czeski sen” , gorzko-zabawna opowieść w prowokacyjny sposób przedstawiająca konsumpcjonizm będący efektem zmian w postkomunistycznym społeczeństwie. Październik zakończy radziecki film „Poczmistrz” z lat 70., dzieło, w którym wystąpił jako aktor Nikita Michałkow - artysta, który zrobił międzynarodową karierę w Hollywood jako reżyser filmowy.
Nie da się ukryć, że DKF „ZA” wymaga przemieszczenia się na Jakubowo, jednak warto się wybrać, gdy chce się zobaczyć coś bardziej wartościowego niż filmową sieczkę, jako oferują nam kina w multipleksach.
Bogumiła Nowak