Jak co roku, tak i tym razem uczestnicy zakwalifikowani do koncertów Ogólnopolskich Spotkań Zamkowych najpierw ćwiczyli pod okiem znakomitych specjalistów. W hotelu „Tannenberg” w Olsztynku odbyły się warsztaty z udziałem 19 wykonawców poezji śpiewanej.
Jedenastka została wyłoniona podczas eliminacji (przesłuchań) przeprowadzonych 29 maja w Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie. Pozostałych uczestników Rada Artystyczna zakwalifikowała spośród laureatów innych tego rodzaju festiwali i konkursów. Przed koncertami półfinałowymi w Szczytnie i Kętrzynie (1-2 lipca) mieli oni możliwość uzupełnienia braków warsztatowych i doszlifowania repertuaru.
– Jestem pierwszy raz na Spotkaniach Zamkowych i dostałam się tu z eliminacji – mówi Maja Panicz, uczestniczka innych konkursów. – Na warsztatach mamy zajęcia z interpretacji piosenki, emisji głosu i pracy z zespołem. Ja bardzo miło wspominam pracę nad interpretacją utworu i choć pani Krysia Spikert nie miała do mnie za dużo uwag, to można się było w twórczy sposób pobawić tekstami.
Większe doświadczenie ma z kolei Artur Gotz, aktor z zawodu:
– Wiele takich doświadczeń mam już za sobą, bo występowałem w „Piwnicy pod Baranami” i Teatrze Muzycznym, a także występuję z recitalami. Tutaj przyjechałem z ciekawości, żeby poznać paru fajnych ludzi i klimat panujący na tak znanej imprezie. W Olsztynku najlepiej pracowało mi się ze Stefanem Brzozowskim, który przekazał mi kilka użytecznych uwag. Poza tym świetnie pracuje się z zespołem Pawła Lucewicza, przy akompaniamencie którego moje piosenki nabrały zupełnie innej formy.
W teatrze w Zielonej Górze czasami występuje Alina Konwińska „Sarit”, ale to również doświadczenie innego typu niż udział w konkursie o Nagrodę Agnieszki Osieckiej.
– Bardzo interesujące jest przede wszystkim obserwowanie samego procesu twórczego – podkreśla. – Wszystkie zajęcia były bardzo przydatne i nawzajem uzupełniające się. Dla mnie ważna była zarówno praca nad interpretacją tekstu jak i emisją głosu z panią Jolantą Sołowiej. Można się też przekonać, jak profesjonalni muzycy potrafią zaaranżować dany utwór, który nabiera zupełnie nowej barwy.
Potwierdza to również Robert Zapora, zawodowy oficer Wojska Polskiego z Warszawy, kilkakrotny uczestnik Spotkań Zamkowych „Śpiewajmy Poezję”.
– Nawet teksty podczas tych warsztatów nabierają nowego znaczenia – dodaje Robert Zapora. – Pani Krystyna Spikert potrafi znakomicie słuchać i wyciągnąć z tekstu dodatkowy sens, choć przecież byłem świadomy ich wyboru i wydawało mi się, że je dokładnie rozumiem. Okazało się jednak, że nawet taki „stary wyjadacz” jak ja może się czegoś nauczyć. No i muszę powiedzieć o Stefanie Brzozowskim, który pomógł mi dojrzeć do śpiewania z zespołem muzycznym, bo na ogół sam sobie akompaniuję na pianinie.
Pierwszy raz na festiwal do Olsztyna przyjechał natomiast Jakub Blokesz, ostatni laureat 44. Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie.
– Pracujemy tutaj ze Stefanem Brzozowskim nad interpretacją moich dwóch piosenek do wierszy Josifa Brodskiego. Natomiast od pana Stefana nauczyłem się bardzo wiele, bo pomaga mi już nie pierwszy raz. Z kolei w Olsztynie chciałem sprawdzić, jak słuchacze zareagują na moje akordy – podkreśla Kuba.
Co sądzi o uczestnikach konkursu Paweł Lucewicz, szef zespołu muzycznego?
– W odróżnieniu od ubiegłego roku mamy bardziej zróżnicowanych wiekowo uczestników, przez co konkurs może być bardziej interesujący. Generalnie wysoko oceniam ich poziom, podobnie jak w dwóch poprzednich latach, za to mamy wśród nich więcej kompozytorów i znacznie mniej szlagierów, które słyszy się na innych festiwalach. A to znaczy, że Spotkania Zamkowe się rozwijają, nabierają nowej wartości. Ważny jest przy tym pomysł samego uczestnika w interpretacji utworu, a my potrafimy się przystosować. Wykonawcy są jednak otwarci na nasze propozycje, więc zazwyczaj znajdujemy złoty środek.
Na ile te uwagi i propozycje potrafią wykorzystać sami wykonawcy, przekonamy się już podczas półfinałowych występów i na finałowej gali 3 lipca. Jolanta Sołowiej widzi wśród uczestników kilka talentów głosowych, co nie znaczy, że są oni faworytami, bo na sukces składa się wiele czynników. Także doświadczenie, które już w zeszłym roku zdobyła w Olsztynie Paulina Brzozowska z Kujaw. Być może faworyt pojawi się dopiero na scenie.
MK