Prawdziwy Czech, czyli koncert Jaromira Nohavicy

J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)

Ten koncert, organizowany przez CEiIK, miał się pierwotnie odbyć 14 kwietnia, jednak ze względu na żałobę narodową został przesunięty na 19 maja. I tym razem Jaromir Nohavica szczęśliwie dojechał do Olsztyna, chociaż musiał przebyć ogarnięte powodzią tereny czesko-polskiego pogranicza.

Olsztyńska publiczność, licznie zgromadzona w Centrum Konferencyjnym UWM, dobrze zrozumiała słowa o powodzi, które artysta wygłosił na powitanie po czesku.
To co teraz powiedziałem, było po czesku, bo chciałem udowodnić, że jestem Czechem. Jestem Czechem całą gębą – dodał artysta już po polsku wywołując aplauz widzów. Po czym dodał, że będzie śpiewał głównie po czesku, ale między pieśniami mówił po polsku. Znawcy jego twórczości wiedzieli, że w 1953 roku urodził się w Ostrawie, na pograniczu Śląska Cieszyńskiego, ponad 20 lat mieszkał w Czeskim Cieszynie, gdzie są polskie wpływy kulturowe. Poza tym bywa w Polsce, w Olsztynie też ma przyjaciół, którzy mu donoszą, co się dzieje na „ziemiach krzyżackich” – jak to ujął ku rozbawieniu publiczności.

Mozart po czesku
A już po pierwszej pieści słychać było, że przyszli prawdziwi fani twórczości Jaromira, bo wtórowali mu w refrenie. Jego popularność wzrosła w Olsztynie po ubiegłorocznym koncercie „Świat według Nohavicy”, jaki odbył się w finałowej gali Spotkań Zamkowych „Śpiewajmy Poezję” – potem pokazanym w TVP. Utwory czeskiego barda wykonywali polscy artyści, w tym Krystyna Świątecka („Sarajevo”) i Stefan Brzozowski („Planety”) z „Czerwonego Tulipana”. Ale czy Nohavicę można nazwać bardem? On sam tak mówił:
Jak w Polsce na scenę wychodzi człowiek z gitarą, to przeważnie jest bardzo poważny, jest bardem, sumieniem narodu. A ja przepraszam, ale  jestem Czechem, więc będę śpiewał różne swoje pieśni, różne! – mocno zaakcentował ostatnie słowo.

Bo różnorodna jest twórczość Nohavicy. Raz poważna ballada, raz pieśń biesiadna, innym razem utwór folkowy czy frywolna przyśpiewka. On sam mówi, że czasami jest w nich głębia treści, z zacięciem publicystycznym, a  czasami piosenka bez treści. Ba, zaśpiewał nawet – a cappella – pieśń operową, aby pokazać, jak brzmi Mozart po czesku. Brzmiał śmiesznie, ale wyraźnie, a to dzięki znakomitej akustyce sali konferencyjnej UWM.

Samouk z heligonką
Natomiast dla Czecha polski język brzmi czasami smutno, tak jak słowo „wciąż” w refrenie przetłumaczonej na polski piosenki „Wciąż brak ciebie”. Ale już znacznie weselej było z wykonaniem – po polsku – utworu o teleturnieju „Milionerzy”, który liczy sobie aż 14 zwrotek. Nohavica dla ułatwienia zapisał sobie po dwa wyrazy każdej, ale i tak miał wątpliwości, czy sobie z tym tekstem poradzi. Zapowiedział żartobliwie, że jeśli to mu się uda, to choć już 19 lat nie pije, w Olsztynie przynajmniej powącha korek od butelki. Nie było mu to jednak dane, ponieważ miał trzy wpadki, ale tak urocze, że publiczność nagradzała je brawami.

Ten utwór i przynajmniej połowę innych Jaromir wykonywał przy akompaniamencie Roberta Kuśmierskiego, polskiego akordeonisty, którego spotkał na koncertowych szlakach. Sam grał na gitarze, ale także na heligonce, czyli małej harmonii, choć jest muzycznym samoukiem. Absolwent czeskiego ogólniaka i liceum bibliotecznego nie ukończył Wyższej Szkoły Górniczej w Ostrawie, przez jakiś czas był bibliotekarzem i robotnikiem, a od 1981 roku wykonuje wolny zawód artysty. Wcześniej pisał teksty innym wykonawcom, ale w 1982 roku sam pojawił się na scenie i już na niej pozostał. Był laureatem festiwalu folkowego, przez jakiś czas miał ograniczoną przez cenzurę wolność wypowiedzi, jednak dziś nie dyskontuje tej „męczeńskiej” karty, tylko daje ludziom radość swoją różnorodną twórczością. Napisał w sumie ponad 400 piosenek, ale tworzy też tzw. wirtualki, czyli żartobliwe komentarze, które umieszcza na stronie internetowej www.nohavica.cz - pozwalając je ściągać i wypalać.

Ważny żywy koncert
Jak napiszę jakąś piosenkę, to wrzucam ją w komputerze na MP3 i przesyłam do przyjaciela, który umieszcza ją na stronie i to jest bardzo fajny sposób dotarcia do słuchacza – tłumaczył Jaromir. – Jeśli dziś po koncercie napiszę jakąś pieśń, na przykład: „Jestem w Olsztynie, siedzę i piję...”, za chwilę będzie jej można posłuchać w każdym zakątku świata.

Świat według Nohavicy jest szeroki, od Las Vegas po Moskwę, gdzie Jaromir był niedawno i pod oknem domu Wołodi Wysockiego zaśpiewał jeden ze swoich utworów.
Ale to świat przesiąknięty czeskim klimatem, tak jak w „Przygodach dobrego wojaka Szwejka”, którego Jaromir jest autentycznym wielbicielem. Przyznał się, że powieść Haška czyta nie tylko po czesku, ale po polsku i rosyjsku, a nawet „biegle po włosku”, choć w tym języku nie zna ani słowa. Był to jeden ze smaczniejszych grepsów, którymi częstował olsztyńskich słuchaczy, bo potrafił nawiązać z nimi świetny kontakt. To duży atut Nohavicy. Pytany nieraz, dlaczego nie widać go w telewizji, odpowiada, że jego pieśni nie potrzebują telewizji. On przyjeżdża koncertować na zaproszenie słuchaczy, którzy na jego występy kupują bilety i chcą go posłuchać z własnej woli.
Telewizja jest bardzo niebezpieczna – dodał artysta. – Włączasz telewizor, a obcy  ludzie wchodzą do twojego domu bez zaproszenia. A tutaj wy chcieliście przyjść i ja chciałem do was przyjechać. Od lat powtarzam, że ważny jest żywy koncert.

Marek Książek

J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
J.Nohavica w Olsztynie (fot. CEiIK Olsztyn)
Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury
na lata 2007-2013.

© 2009 Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie.
Projekt graficzny i wykonanie techniczne: CIRUTdesign.
Odsłony: