Cudne manowce Starego Dobrego Małżeństwa

SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)

Po czym poznać, że jesteś stary? Po tym, że jak wychodzisz z muzeum, to włączają się wszystkie systemy alarmowe – taki dowcip ku uciesze publiczności rzucił ze sceny Krzysztof Myszkowski podczas koncertu w odświeżonej sali CEiIK w niedzielę, 16 maja 2010 roku. Nazajutrz, po ogólnopolskiej akcji Noc w Muzeum, Myszkowski zastrzegł, że ze względu na te alarmy jego przyjaciel Ryszard Żarowski nie poszedł do muzeum, co Rychu przyjął z dobrodusznym uśmiechem na ustach.

Równie dobrze dowcip ten mógł być aluzją do nazwy Starego Dobrego Małżeństwa, ale i do wieku zespołu, który w zeszłym roku skończył 25 lat. W życiu człowieka to niewiele, lecz dla grupy wykonującej bluesa i piosenkę z gatunku poezji śpiewanej – to niemal epoka. A jednak tego wieku ani na wykonawcach, ani tym bardziej na repertuarze widać i słychać nie było. Krzysztof Myszkowski, lider SDM, wprost kipiał energią i prezentował nowe utwory. Choć wypełniona po brzegi sala oczekiwała na stare, znane przeboje, np. „Czwarta nad ranem”. I się doczekała, po czym śpiewała równo z solistą, który skwitował to słowami:
– Duch śpiewaczy w narodzie nie ginie.

Fenomen Starego Dobrego Małżeństwa polega na tym, że grupy nie widać w telewizji publicznej i komercyjnej, nie słychać w popularnych rozgłośniach, a tłumy walą na jego występy. Co ciekawe, są to tłumy wielopokoleniowe, bo do olsztyńskiego CEiIK-u przyszli nie tylko 40-50-latkowie, ale ich dzieci i nawet jeden 3-latek. Co więcej – dała się zauważyć obecność trzech sióstr zakonnych, chociaż jedna z nich nie dała się sfotografować. Z czego ten fenomen popularności pod 25 latach wynika? Krzysztof Myszkowski tak tłumaczył w jednym z wywiadów: „Wciąż funkcjonuje w Polsce pewien zaklęty krąg kulturowy gromadzący ludzi poszukujących ważnych i ważkich słów. Byli oni zawsze, bez względu na ustrój i wszelkie inne uwarunkowania. To swoisty mikrokosmos zbudowany z ludzkiej wrażliwości, wyobraźni i chęci zmierzenia się z pogłębioną refleksją w piosence. Cały czas istnieje głód treści i wartości innych niż te, które słychać w radiu”.

Ważny jest przekaz muzyczny, ale w tym wypadku chyba istotnie decydujące są słowa piosenek. Proste, ale jednocześnie zasadnicze. Dotyczące takich wartości jak prawda, sprawiedliwość (która przyjedzie sama, tylko trzeba na nią trochę zaczekać), miłość czy przyjaźń. Gorzkie, ale prawdziwie brzmią słowa utworu o kapitulacji czterdziestoletniej kobiety przed lustrem. Ileż można uciekać przed utratą młodości? – pyta autor piosenki. Może jednak – tu nasza uwaga – ta czterdziestka” to zbyt wczesna cezura wiekowa? Z drugiej strony lider zespołu namawia mężczyzn, by nie uciekali przed kobietami, które nie gryzą, w każdym razie nie codziennie. Ich obecność powinna być widoczna nie tylko na Walentynki, Dzień Kobiet i w noc – poślubną. W tym miejscu wybuchła salwa śmiechu, tak jak po następnych słowach, że „swoje jedyne, niepowtarzalne teściowe możecie zasypywać kwiatami nawet w... Zaduszki”. Po czym Myszkowski zaśpiewał: „Przyjacielu, nie uciekaj od kobiet”.

A że słowa piosenek są przynajmniej w połowie tak ważne jak melodia, świadczą nazwiska ich autorów: Edwarda Stachury, Bolesława Leśmiana, Adama Ziemianina, Józefa Barana, Wojciecha Belona czy wreszcie Bogdana Loebla, autora tekstów dla Tadeusza Nalepy, lidera legendarnej grupy Breakout.

Sam koncert, przerywany komentarzami wokalisty, trwał prawie 2,5 godziny, pomimo że – jak to zauważył Myszkowski – telewizja w tym czasie emitowała kolejny odcinek show z tańcami. Jak widać, olsztyńska publiczność, w jakimś sensie wychowana na Spotkaniach Zamkowych „Śpiewajmy Poezję”, docenia takie koncerty i odświeża swoją wyobraźnię. Między innymi takim piosenkom, jak „Cudowne manowce”, która stała się rozpoznawalnym sygnałem SDM.
Oprócz lidera grupę tworzą: Przemysław Chołody, Dariusz Czarny, Wojciech Czemplik, Andrzej Stagroczyński i Ryszard Żarowski, zwany Rychem. Występ wzbogacił aktor Piotr Warszawski, wysoki na 194 cm mężczyzna, który zaprezentował wiersz o narkotykach – nie tylko w sensie dosłownym...

MK

Flash is required!
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
SDM w CEiIK-u (fot. CEiIK Olsztyn)
Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury
na lata 2007-2013.

© 2009 Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie.
Projekt graficzny i wykonanie techniczne: CIRUTdesign.
Odsłony: