Sala pełna muzyki i tańca – tak wyglądała biesiada taneczna, która w czwartek, 10 czerwca 2010 roku rozpoczęła w Ośrodku Teatralnym w Węgajtach weekendowe spotkanie poświęcone muzyce Csango.
Czangowie (węg. Csango) to węgierska mniejszość etniczna w Mołdawii i Transylwanii (Rumunia), na wschód od Karpat. Z jednej strony są odcięci od ojczystego kraju, a z drugiej – pomimo rządowych represji – zachowali tradycję, muzykę i kulturę ludową w stanie zbliżonym do oryginalnego, choć nasączonym wpływami bałkańskimi, rumuńskimi, tureckimi i słowiańskimi.
– Mniejszość ta posługuje się językiem węgierskim i liczy obecnie około 100 tysięcy – mówi Szilard Nagy, współzałożyciel stowarzyszenia „Hol-Ter” z Debreczyna, który przyjechał z grupą węgierskich muzyków do Węgajt. – Oni różnią się od grupy węgierskich katolików, która wtopiła się w społeczeństwo Rumunii. Ludność Czango zachowała najstarszą kulturę węgierską, a zapiski o niej pochodzą z XIII wieku.
Muzyczno-taneczne tradycje Czango przejmuje młode pokolenie, które upowszechnia je w domach tańca, powstałych na Węgrzech w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, a potem także w innych krajach Europy. Jak mówi Szilard Nagy, idea tych domów zaczęła się od tego, że w danej miejscowości zbierała się grupa ludzi, żeby potańczyć, pośpiewać i pograć na instrumentach ludowych. Potem ta żywiołowa działalność przybierała instytucjonalne kształty. Takie domy zaistniały także w Irlandii i Francji, a od kilkunastu lat są również w Polsce: w Warszawie, Poznaniu, Suwałkach, Wrocławiu, Krakowie i przy okazji przedsięwzięć Scholi Tańca Węgajty, działającej przy CEiIK.
Takim przedsięwzięciem jest projekt „Laboratorium Tradycji 2010”. Jak mówi prowadzący Scholę Węgajty Wolfgang Niklaus, pod nazwą projektu kryją się warsztaty muzyczne i teatralne europejskiego dziedzictwa kulturowego. Na tej stronie opisaliśmy już zimowe warsztaty w Klebarku Wielkim i innych miejscach regionu, na których poznawano tradycje kolędnicze. Tym razem w dniach 7-11 czerwca w Węgajtach węgierscy goście przybliżali muzykę i taniec Czango. Przyjechał romski skrzypek Aurel Mandache, który od wczesnej młodości gra dla Czangoszów na weselach, chrzcinach i innych ważnych spotkaniach. Z kolei László István Legedi to wirtuoz pasterskiego fleta, który przejął od ojca. W ostatnich latach przekazywał swoją wiedzę muzyczną w węgierskich wioskach Mołdawii i na Węgrzech. Towarzyszyli im wspomniany Szilard Nagy, grający na instrumencie zblizonym do bałabajki oraz Laci Szlama, Elöd i Zoli Kerekes. Natomiast z Przeźmierowa koło Poznania przybyli twórcy poznańskiego Domu Tańca – Alicja i Jacek Hałasowie.
A jak wyglądała biesiada – pokazują zdjęcia.
MK