Batik, czyli obrazy woskiem malowane

Co to jest batik? Najogólniej mówiąc – znana od wieków technika malowania obrazów woskiem, która do Europy przywędrowała z Indonezji. Tajniki tej sztuki można było poznać na trzydniowych (29-31 stycznia) warsztatach w pracowni plastycznej CEiIK.

Prowadząca zajęcia Renata Pugowska wyjaśnia, że technika batiku nie wymaga żadnych skomplikowanych narzędzi ani surowców. Potrzebne są wosk (pszczeli i parafina), barwniki, trochę pędzli i płótno, najlepiej wykrojone ze starego prześcieradła. Wosk ma zawsze trochę inną temperaturę i dlatego inaczej wsiąka w płótno , barwniki mają inne stężenie i odcień, a płótno schnie po ufarbowaniu z różną szybkością. Nie ma więc dwóch identycznych obrazów, chociaż można je malować według tych samych wzorów. Każda praca jest niepowtarzalna dzięki krakelurze, czyli kolorowym „żyłkom” powstającym wskutek wnikania barwnika w spękania w wosku. Po tym rozpoznaje się batik.

Jak powstaje taki obraz? Na płótnie rysujemy wzór i nakładamy wosk na te miejsca, które mają pozostać białe. Później wkłada się płótno do barwnika, np. żółtego, i po wysuszeniu nanosi kolejną warstwę wosku – w tych miejscach, które chcemy, by pozostały żółte. Znowu farbujemy, suszymy, woskujemy, wkładamy do kolejnego barwnika, aż uzyskamy zamierzony efekt.

Jest to stara metoda, którą z Jawy przywieźli Holendrzy w XVII wieku i robiono tkaniny przemysłowe – dodaje Renata Pugowska. – W naszej pracowni to już piąte czy szóste warsztaty z woskiem i nadal cieszą się powodzeniem.

Tym razem w zajęciach wzięło udział dziesięć osób, w tym jeden mężczyzna: Leszek Drozd z Węgorzewa, magister wychowania plastycznego, instruktor w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym i Węgorzewskim Centrum Kultury, gdzie pracuje z dziećmi i młodzieżą. 
 Na uczelni w Toruniu poznawałem tradycyjną sztukę malowania i rzeźby, a te zajęcia poszerzają mój warsztat, bo paradoksalnie nie znałem tej techniki – podkreśla pan Leszek. – Batik może być sztuką użytkową, ale są też wystawy malujących tą metodą, którą do niedawna uprawiał jeden z nieżyjących już węgorzewskich artystów.

Również z Mazur, czyli Mikołajek przyjechały dwie panie: Alicja Paczkowska i Anna Mielnicka. Obie pracują w Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczym i chcą poznaną technikę wprowadzić do kalendarza zajęć z podopiecznymi. Czy praca z dziećmi przy użyciu gorącego wosku jest bezpieczna? Obie panie zapewniają, że tak, jeśli zachowa się odpowiednią opiekę. Ale z tych właśnie względów najpierw w Klubie Seniora zamierza pracować Emilia Piaścik, instruktorka z Ośrodka Kultury w Tolkmicku. Na zajęciach w CEiIK-u jest pierwszy raz, ale już zapisała się na kolejne. Podobnie jak większość uczestników tych warsztatów. Wśród nich Joanna Zakrzewska z Placówek Szkolno-Wychowawczych, która bardzo ceni sobie zdobyte umiejętności.
 Batik jest metodą tak ciekawą i pokazową, że można ją wykorzystać w różny sposób, także ćwicząc z koleżankami w pracy. Jak już zobaczą, czego można się tutaj nauczyć, same chętnie przyjadą nauczyć się czegoś nowego – dodaje pani Joanna.

 Marek Książek

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury
na lata 2007-2013.

© 2009 Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie.
Projekt graficzny i wykonanie techniczne: CIRUTdesign.
Odsłony: